Pamiętajcie o ogrodach

- Jonasz Kofta - 

Bluszczem ku oknom 

Kwiatem w samotność 

Poszumem traw 

Drzewem co stoi 

Uspokojeniem 

Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach 

Przecież stamtąd przyszliście 

W żar epoki użyczą wam chłodu 

Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach 

Czy tak trudno być poetą 

W żar epoki nie użyczy wam chłodu 

Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci 

Nicią pajęczą 

Zapachem bzu 

Wiesz już na pewno 

Świeżością rzewną 

To właśnie tu

 

Pamiętajcie o ogrodach 

Przecież stamtąd przyszliście 

W żar epoki użyczą wam chłodu 

Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach 

Czy tak trudno być poetą 

W żar epoki nie użyczy wam chłodu 

Żaden schron, żaden beton

 

I dokąd uciec 

W za ciasnym bucie 

Gdy twardy bruk 

Są gdzieś daleko 

Przejrzyste rzeki 

I mamy XX wiek

 

Pamiętajcie o ogrodach 

Przecież stamtąd przyszliście 

W żar epoki użyczą wam chłodu 

Tylko drzewa, tylko liście

Pamiętajcie o ogrodach 

Czy tak trudno być poetą 

W żar epoki nie użyczy wam chłodu 

Żaden schron, żaden beton

Chyba każdy z nas pamięta któreś z wielu wykonań tej chyba najsłynniejszej piosenki Jonasza Kofty, do muzyki Jana Pietrzaka, choć od jej pierwszego wykonania dawno już minęło pół wieku. W Samarytaninie jesteśmy wierni przesłaniu tej piosenki i o nasz ogród codziennie dba kilka osób, pamiętamy, że o rośliny trzeba dbać, przycinać, chwasty wyrywać, bo z pewnością piękne "okoliczności przyrody" mają wpływ na nasze codzienne samopoczucie, a i naszym mieszkańcom, gdy tylko pogoda na to pozwala, milej jest spędzać czas na ławeczce w alejce parkowej niż w czterech ścianach pokoju, w którymś z pawilonów.

Jednak to, że dysponujemy pięknym parkiem nie wyklucza tego, by odwiedzać inne takie miejsca, czy to dla szukania inspiracji czy choćby z samej ciekawości, czy też dla jakiejś odmiany. Jako, że Ogrody do Zwiedzania "Kapias" są wręcz na wyciągnięcie ręki, bo w niedalekich Goczałkowicach, grupa naszych mieszkańców wybrała się w piękny letni dzień z wizytą do tego urokliwego miejsca. Na prawdę warto się tam wybrać. Idąc główną alejką mijamy staw, zagrodę wiejską, labirynt i jesteśmy w cudownym ogrodzie angielskim, gdzie zapach kwitnących wielu gatunków róż przyprawia wręcz o zawrót głowy. Robimy kilka kroków wstecz i znajdujemy się w Japonii, kolejnych kilkadziesiąt kroków i mamy Ogrody Skandynawskie, jeszcze dalej trzciny, brzozy i nagle "lądujemy" w Prowansji. A tych klimatów z różnych stron świata jest znacznie więcej.

Z pewnością jest to miejsce warte odwiedzenia jeszcze wiele razy, tak jak ogrody zmieniają się wraz z porą roku, za każdym razem będą to inne wrażenia.